Podczas tego kilkugodzinnego pobytu uzmysłowiłam sobie, jak bardzo krajobraz zmienia się nie tylko w ciągu roku, ale również w poszczególnych porach dnia. Fotografia jest dla mnie sposobem na zrelaksowanie się, dlatego szczególną uwagę poświęciłam otaczającej mnie przyrodzie. Dała ona o sobie znać szczególnie w godzinach porannych, kiedy to nad łąkami unosi się delikatna mgła, a wschodzące słońce daje bardzo intensywne światło. Postanowiłam to uwiecznić i zrobiłem kilka zdjęć.

Najbardziej zadowolona jestem z ujęć niedużego jeziora, które otoczone jest wyjątkowo bujną roślinnością. Być może taki stan rzeczy wynika z zaniedbania lub nieobecności ogrodników, którzy mogliby zatroszczyć się o okolicę. Jednak ten nieporządek stworzony przez naturę wydał mi się bardzo harmonijny i ostatecznie niezwykle fotogeniczny. Zbawienny okazał się również statyw, który zabrałem ze sobą. W wiele miejsc nie mogłam się jednak udać, ale zamierzam tam powrócić za jakiś czas, ponieważ wiele obszarów tej wsi nadal wydaje mi się interesujących.