Starym zwyczajem, po zaparkowaniu samochodu, rozglądamy się po osobach, które zakończyły już zjazdy, czy może jest ktoś, kto chce odsprzedać nam karnet w niższej cenie. O dziwo, nikt taki się nie znalazł, a jeszcze kilka lat temu to bylibyśmy obskoczeni i wybierali najtańsze oferty. Zdziwieni całą tą sytuacją udaliśmy się do kasy w celu zakupienia zwykłego biletu i tu cała sytuacja się wyjaśniła. Pani w okienku od razu poinformowała nas, że jest wprowadzona identyfikacja wizualna osoby, która przekracza bramki wyciągu i bardzo ważne jest, aby pierwsze wejście zaprezentować się w całej okazałości, aby później nie było przykrych niespodzianek, a nie daj Boże aby ktoś przekroczył bramki za nas, bo bilet będzie później nie aktywny. Co ciekawe każda bramka miała taki identyfikator i w całej miejscowości nie moglibyśmy zjeżdżać.

Dobrze, że nikt nam nie chciał odsprzedać swojego karnetu, bo nieświadomi zmian, które nastąpiły, moglibyśmy stracić wspólnie dużo pieniędzy.