Dawniej fotografia miast nie była tak zaawansowana jak dzisiaj. Nie było wielu rodzajów obiektywów do lustrzanek, zaawansowanego sprzętu dobrych marek do robienia wystrzałowych fotografii. A mimo to, klasycznym Zenitem czy innym starym aparatem można było wykonać fotografie, które podziwia się do dziś. Podziwia raczej nie ze względu na technikę, lecz an to, co zostało na tych zdjęciach umieszczone.

Zaczynałem, jak większość, od retuszowania starych zdjęć miast znalezionych w rodzinnym albumie. Dodawałem im ostrości, poprawiałem je. Gdy były to zdjęcia kolorowe - poprawiałem kolory, by wyglądały jak żywe. W starych zdjęciach miast najbardziej fascynują mnie miejsca, których już nie ma. Nasza wyobraźnia w tym momencie nas zwodzi. Patrząc na stare zdjęcie w życiu byśmy nie przypuszczali, że ujęte na nim zostało miejsce, na które patrzymy codziennie rano przez okno. Zawsze oglądając i retuszując stare fotografie miast staram się nadawać im realizmu i wyobrażam sobie, jak mogły wyglądać te tereny wtedy, jakie mieć kolory. Staram się też uruchomić wyobraźnię, by rozpoznać, co to za miejsce na zdjęciu sprzed 30-40 lat.